Wow, powalający film. Momentami ciężki i bardzo niejasny, ale cały czas przykuwa uwagę. Wielowątkowy - jednym z głównych jest przemijanie. Przeraził mnie i ... zafascynował. Polecam zdecydowanie... mocna dawka schizofrenii.
Ano, porządnie popieprzony film. Wydawało mi się, że śledzę fabułę mniej więcej do połowy, potem się pogubiłem. Musiałbym obejrzeć po raz drugi, żeby to sobie poukładać. Miałem jednek wrażenie, że to nie ja jestem tu winny tylko Kaufman który zrobił film bardzo "wewnętrzny", celowo jakby nie dając do niego wszystkim dostępu. Jak widać jednak niektórym dał :)
robak2
napisał(a) o Synecdoche, New York
Wow, powalający film. Momentami ciężki i bardzo niejasny, ale cały czas przykuwa uwagę. Wielowątkowy - jednym z głównych jest przemijanie. Przeraził mnie i ... zafascynował. Polecam zdecydowanie... mocna dawka schizofrenii.
michuk
Ano, porządnie popieprzony film. Wydawało mi się, że śledzę fabułę mniej więcej do połowy, potem się pogubiłem. Musiałbym obejrzeć po raz drugi, żeby to sobie poukładać. Miałem jednek wrażenie, że to nie ja jestem tu winny tylko Kaufman który zrobił film bardzo "wewnętrzny", celowo jakby nie dając do niego wszystkim dostępu. Jak widać jednak niektórym dał :)
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook